Zapadło mi się w śpiączkę. ;w; Napisanych zostało 10 postów, żaden nie dokończony. Wena mnie po prostu opuszcza. A swoją drogą zostałam nominowana do Liebster Awards. Jednak od razu mówię, że nikogo nie nominuję. ;w;
Oto pytania i odpowiedzi:
1. Jakiego rodzaju yaoi lubisz pisać najbardziej ?
Znaczy, em, chodzi o paringi? X'D
2. Od kiedy piszesz yaoi ?
Od już czech lat.
3. Co Cię inspiruje ?
Muzyka, natura, inne opowiadania.
4. Ulubiony artysta ?
Key, Aoi, Ren. ;w; Nie mogłam wybrać.
5. Co sprawia, że chcesz dalej pisać ?
Nic, piszę gdy mam wenę.
6. Kiedy poznałaś yaoi ?
Trzy lata temu.
7. Jakie jest Twoje marzenie ?
Nie lubię mówić o swoich marzeniach no ale... Chciałabym spotkać ważne dla mnie osoby mieszkające dosyć daleko.
8. Oglądasz anime ?
Nieczęsto.
9. Jakie masz zainteresowania poza pisaniem yaoi ?
Azja ogólnie.
10. Prowadzisz jeszcze jakiegoś bloga ?
Tak, prowadzę.
11. Jesteś zadowolna ze swoich opowiadań ?
Troszkę.
To tyle. :'3
04 stycznia 2013
09 grudnia 2012
03. Nie ma to jak urodzinowy nastrój Taemin
Pisane przy piosenkach 2PM. One shot o SHINee, ale słuchałam innego zespołu, okej...
~
Ledwo co otworzyłem oczy zmęczony jeszcze po wczorajszej imprezie, od razu poczułem jak ktoś kładzie się na mój brzuch. Po chwili również usłyszałem ciche "miau", kot? Nie na pewno nie, przecież nie mamy kota. Przetarłem brązowe oczy, a chwilkę później ujrzałem brązową czuprynkę swojego przyjaciela. Zrobiło mi się cieplutko w serduszko, byłem pewien, że nie zapomniał. Chłopak widząc, że się obudziłem zeskoczył ze mnie, zrobił to tak szybko, że niemal rozerwał mi koszulkę. Przewróciłem oczami, ale gdy spojrzałem na czerwoną buzię Taemin prawie się na niego nie rzuciłem, był uroczy. I nie miał na sobie nic prócz jasnych bokserek, oblizałem kusząco wargi. Czy ja go pragnąłem? Nie no co wy, nigdy by mi nawet nie przeszło to przez myśl. Pff, jak śmiecie w to wątpić? Ech, no może... raz tam, albo dwa, ewentualnie ponad pięćdziesiąt. Ale nigdy nic nie zrobiłem, broń boże! Przecież to mój przyjaciel, nie chcę, nie chciałem i nie będę chciał zniszczyć tej więzi, byłbym podły.
- Um, Mi-Minho? - Wymruczał Tae ponownie się do mnie przysuwając, zazgrzytałem zębami pociągając nosem. Odwróciłem się do niego plecami, nie mogę na niego patrzeć. Nie mogę, nie mogę, nie mogę. Przełknąłem ślinę, gdy śliczny, pseulocy Taemin przejechał ręką po moim zaróżowionym policzku. Miał takie delikatne ruchy, te palce były takie miękkie... Jeszcze chwila i bym odpłynął, tylko tego by brakowało, o! Podniosłem głowę, która nagle, ot tak, znalazła się niebezpiecznie blisko głowy Taemin. Chłopak zbliżył swoje usta do moich, to wszystko działo się tak nagle. Już mieliśmy się pocałować, moje marzenia miały się spełnić, już...
- WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MINHO! - Krzyknęli Key, Jonghyun i Onew. Muszę zaznaczyć, że gdy się odwróciłem ten ostatni patrzył na kurczaczki, które były chyba dla mnie, z wielkim współczuciem. Jednak zanim to zobaczyłem musiałem pogodzić się z faktem, że Tae ukrył się pod kołdrą. Leżał tak blisko mojego krocza, jezu... Co mu się dzisiaj działo. Key rozejrzał się marszcząc śmiesznie brwi, Jong najwyraźniej próbował powstrzymać śmiech zakrył więc twarz prezentami. A mi po prostu zaczęła lecieć ślinka widząc tort trzymany w ręce divy, duży z napisem "Miiiiiinho!".
- A gdzie Taemin, przysiągłbym, że tu wchodził. - Onew, który wyszedł nagle z transu pacnął kolegę w głowę, jakby chciał powiedzieć "no co ty, on jeszcze śpi". Ponownie przełknąłem ślinę zarumieniony. Wreszcie, otworzyłem oczy by móc coś powiedzieć. Jednak, ni stąd ni zowąd spod kołdry wyskoczył nie kto inny jak sam Tae. Otworzyłem szeroko oczy. ( On wygląda gdzieś tak: O_o. - od autorki. )
- Co ty robiłeś pod kołdrą Minho?! - Niemal mdlejąc krzyknął Kibum. No tak, jego dziecko tak po prostu leżało ze mną w łóżku, ale co tam. Chłopak wzruszył ramionami ściskając mnie najmocniej jak potrafił. Wzdychałem, uwielbiałem ich wszystkich, a dzisiaj jestem o rok starszy, fajnie. Tylko Jong i Onew zachowali spokój, położyli to co trzymali i wyszli z pokoju uśmiechając się jakby przed chwilą mucha, która bzyczy w ich pokoju złapała się. Kibum prychnął cicho robiąc dziubek. Przyłożył dwa palce do oczy, po czym skierował je na nas, powstrzymaliśmy się, żeby nie wybuchnąć śmiechem. Ale zaraz po tym jak chłopak oskarżycielsko trzasnął drzwiami Taemin przegryzł dolną wargę.
- Wszystkiego najlepszego i ten tego... ja nie mam prezentu więc pomyślałem, że jak dostaniesz buziaka to mi wybaczysz... um... - Zakrył twarz rękami. Zrobiło mi się jeszcze cieplej, był taki słodki. Co nie? I pomyśleć, że może być tylko mój, ech. Pokręciłem głową i kazałem mu zrobić dziubek po czym trochę niezdarnie zaczęliśmy się całować. Smakował bananami, mniam, ojej...
~
Tak, wiem. To nie ma ani rąk ani nóg. >-< Jest dziwne i nijakie. >-<
03 grudnia 2012
02. Kocham cię.
A teraz tak na wstępie. JA NIE POTRAFIĘ PISAĆ OPOWIADAŃ. *Kłania się.* Dziękuję, dziękuję. Przepraszam, że takie krótkie. TT" A notkę dedykuję kochanej Ruki-san! <333 Która aktualnie ma randkę z geografią. (*)
Pisane przy: Yami, yami! *_*
~
Nikt nie otwierał. Cisza, nic nie słyszałem. Czyżby coś się stało? Krew się we mnie zagotowała. Ogarnął mnie niepokój. Zacząłem się pocić, jak to niektórzy ludzie już mają. Z trudem wygrzebałem z kieszeni spodni mały, srebrny klucz, zapasowy do domu Rukiego. Dał mi go kiedyś na "czarną godzinę". Otworzyłem powoli drzwi.~
Ciemność.
Wszedłem do środka mrugając szybko. Wypuściłem powietrze z ust, nawet nie zauważyłem, że je wstrzymywałem. Zamknąłem za sobą drzwi, które niestety skrzypiały, skrzywiłem się. Okropny odgłos.
- R-Ruki? - Powiedziałem głośno. Tak bardzo bolało mnie to, że nikt się nie odzywał. W głowie miałem same najgorsze scenariusze. Zrobiłem krok mając nadzieję, że chłopak po prostu śpi.
Tylko śpi...
Kolejny krok. W tej samej chwili z sypialni cichy, histeryczny śmiech Takanoriego. Od razu skojarzyło mi się to z hieną. Powoli, jakbym znajdował się na miejscu zbrodni. Nie minęła chwila, a stanąłem w drzwiach do sypialni. To co tam zobaczył wprawiło mnie w osłupienie. Co... on robi? Zaparło mi dech w piersiach, czyżby naprawdę aż tak bardzo mnie nie lubił? A może to, co innego? Mężczyzna uśmiechnął się dwuznacznie, wulgarnie w moją stronę i puf! To się działo dla mnie za szybko, o wiele za szybko. Serce prawie nie wyskoczyło mi z piersi. Przez chwilę stałem tak wpatrując się w białe ciało, prawie tak samo, jak pościel. Lepka, bordowa ciecz zdążyła pokryć już wszystko dookoła niego. Minęła niemal tylko sekunda, a stało się tyle rzeczy.
Boli.
Co to za uczucie?
Tak, kocham go.
Czy, to znaczy...
Już go nie będzie?!
Upadłem na kolana i położyłem ręce na twarzy zamykając oczy. Sparaliżowany oblizałem nerwowo wargę.
Zadzwonić po policję - czy nie?
Minął rok, okrągły rok. Ruki, wiesz, że tęsknię? Tak bardzo mi ciebie brakuje, chcę móc cię objąć, przytulić, pocałować, zaśpiewać kołysankę. Kocham cię, uwielbiam i nigdy nie przestanę. Nigdy, zrozum to. Rzuciłem na grób chryzantemy. Śliczne kwiatki, naprawdę do ciebie pasują. Nachyliłem się i odłożyłem znicz, uwielbiałem wpatrywać się w ogień, uspokajało mnie to. Chociaż jakby pomyśleć, to na przykład taki Reita po dłuższym wpatrywaniu się w niego musi do toalety. ( ...XD Chciałam zbudować smutną atmosferę, ale coś nie wyszło. - od autorki ) Westchnąłem. Zawiał wiatr, zimno, no tak. Przecież mamy grudzień, ponownie nabrałem powietrza do ust. Usłyszałem to w tej samej chwili, kiedy miałem zamiar odejść. Może mi się tylko zdawało, ale byłem bardzo szczęśliwy. Kiedy pomyślałem o tym, że wreszcie czas zapomnieć o ukochanym przyjacielu. O najważniejszym człowieku w moim życiu. O Rukim. Otworzyłem szerzej oczy i przełknąłem głośno ślinę. Jednak po chwili uśmiechnąłem się ciepło, a po policzku spłynęła jedna, samotna łza.
Tylko śpi...
Kolejny krok. W tej samej chwili z sypialni cichy, histeryczny śmiech Takanoriego. Od razu skojarzyło mi się to z hieną. Powoli, jakbym znajdował się na miejscu zbrodni. Nie minęła chwila, a stanąłem w drzwiach do sypialni. To co tam zobaczył wprawiło mnie w osłupienie. Co... on robi? Zaparło mi dech w piersiach, czyżby naprawdę aż tak bardzo mnie nie lubił? A może to, co innego? Mężczyzna uśmiechnął się dwuznacznie, wulgarnie w moją stronę i puf! To się działo dla mnie za szybko, o wiele za szybko. Serce prawie nie wyskoczyło mi z piersi. Przez chwilę stałem tak wpatrując się w białe ciało, prawie tak samo, jak pościel. Lepka, bordowa ciecz zdążyła pokryć już wszystko dookoła niego. Minęła niemal tylko sekunda, a stało się tyle rzeczy.
Boli.
Co to za uczucie?
Tak, kocham go.
Czy, to znaczy...
Już go nie będzie?!
Upadłem na kolana i położyłem ręce na twarzy zamykając oczy. Sparaliżowany oblizałem nerwowo wargę.
Zadzwonić po policję - czy nie?
Minął rok, okrągły rok. Ruki, wiesz, że tęsknię? Tak bardzo mi ciebie brakuje, chcę móc cię objąć, przytulić, pocałować, zaśpiewać kołysankę. Kocham cię, uwielbiam i nigdy nie przestanę. Nigdy, zrozum to. Rzuciłem na grób chryzantemy. Śliczne kwiatki, naprawdę do ciebie pasują. Nachyliłem się i odłożyłem znicz, uwielbiałem wpatrywać się w ogień, uspokajało mnie to. Chociaż jakby pomyśleć, to na przykład taki Reita po dłuższym wpatrywaniu się w niego musi do toalety. ( ...XD Chciałam zbudować smutną atmosferę, ale coś nie wyszło. - od autorki ) Westchnąłem. Zawiał wiatr, zimno, no tak. Przecież mamy grudzień, ponownie nabrałem powietrza do ust. Usłyszałem to w tej samej chwili, kiedy miałem zamiar odejść. Może mi się tylko zdawało, ale byłem bardzo szczęśliwy. Kiedy pomyślałem o tym, że wreszcie czas zapomnieć o ukochanym przyjacielu. O najważniejszym człowieku w moim życiu. O Rukim. Otworzyłem szerzej oczy i przełknąłem głośno ślinę. Jednak po chwili uśmiechnąłem się ciepło, a po policzku spłynęła jedna, samotna łza.
Kocham cię, Aoi.
26 listopada 2012
01. Konbanwa~
Cześć! Notka informacyjna.
Strony na których możecie mnie znaleźć:
Twitter,
Wonderlife,
Facebook,
Cetrum Mangi.
Nazywam się Wiktoria, ale wolę jak mówicie Nae. Lubię pisać smutne jednopartówki, jak i przesłodzone.
TAK, KOCHAM JAK RZYGACIE TĘCZĄ.
To tyle. *Najkrótsza pierwsza notka jaką zapisałam.*
Reita: Były krótsze.
Wypierdzielaj mi stąd. >~<"
Ruki: *wyszczerz* Pozdróóóów ich ode mnie!
Tak, miewam zaburzenia psychiczne... ( Tak to się pisze? O_o )
No to,
cześć!
Strony na których możecie mnie znaleźć:
Twitter,
Wonderlife,
Facebook,
Cetrum Mangi.
Nazywam się Wiktoria, ale wolę jak mówicie Nae. Lubię pisać smutne jednopartówki, jak i przesłodzone.
TAK, KOCHAM JAK RZYGACIE TĘCZĄ.
To tyle. *Najkrótsza pierwsza notka jaką zapisałam.*
Reita: Były krótsze.
Wypierdzielaj mi stąd. >~<"
Ruki: *wyszczerz* Pozdróóóów ich ode mnie!
Tak, miewam zaburzenia psychiczne... ( Tak to się pisze? O_o )
No to,
cześć!
Subskrybuj:
Posty (Atom)